Logos [ (z gr.) rozum świata] + dydaktyka [w naukach pedagogicznych jest tą gałęzią, która zajmuje się procesami nauczania i uczenia się] = Logodydaktyka.
Czym zatem jest logodydaktyka?
Odżegnuję się od jakichkolwiek technik manipulacyjnych w edukacji, stawiając na autentyzm, natomiast pojęcia:
1) poczucie własnej wartości, 2) poczucie spójności wewnętrznej,  3) proaktywność, 4)  pozytywne myślenie są tymi, które sprawiają, że nakierowują swoją uwagę na jakiś temat. Tak było z logodydaktyką, dzięki której można w procesie nauczania wzmacniać wymienione cechy, a także rozbudowywać kompetencje w obszarze skutecznej komunikacji, panowania nad stresem i zarządzania sobą w czasie.
Gdybym miała określić jednym stwierdzeniem, o co chodzi w logodydaktyce, powiedziałabym, że o odkrycie sensu/poczucie sensu w oparciu o indywidualną wizję swojego życia, ponieważ wszelka zmiana zaczyna się w nas samych. Logodydaktyka sięga do myśli psychiatry i psychoterapeuty Victora Franckla, a szczególnie do książki Człowiek w poszukiwaniu sensu (Man’s Search for Meaning). W Polsce koncepcje logodydaktyki, czyli wspierającą rozwój człowieka opracowała Iwona Majewska-Opiełka.
Nadanie wartości i sensu własnym działaniom jest powiązane z kwestią etyki.
Może właśnie, jeszcze wtedy zupełnie nieświadomie, uległam wpływowi logodydaktyki, odpowiadając uczniowi, którą drogę w życiu ma wybrać, odrzekłam:
Którakolwiek wybierzesz, jeśli będzie spójna z Tobą, będzie dobra i sensowna, bo Ty jesteś dobry i jest sens w tym, że jesteś. 
Jest w tym autoteliczna wizja i na pewno potrzeba spełnienia siebie poprzez działanie.

Pisałam o tym, że w edukacji ważne są cele. Osoby korzystające z OK, wiedzą to doskonale, ale także istotny jest sam proces, który ma łączyć w sobie dydaktykę, wychowanie, być nakierowanym na rozwój młodego człowieka, a także dawać mu szczęście.
Jest to możliwe przy uwzględnieniu odpowiedzialności i wzmocnieniu poczucia własnej wartości. Za proces edukacji – podkreślam to kolejny raz – odpowiedzialny nie jest sam nauczyciel, ale oprócz niego również rodzice/opiekunowie, a także sam uczeń. 
Podczas jednego z wykładów w Krakowie, który nosił nazwę „Człowiek w obliczu problemów istnienia” (poważnie, prawda :)) wykładowca mówił, że temperament jest stałą, charakter zmienną i będzie kształtował się najlepiej w działaniu.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w dorosłym życiu człowiek mierzy się z różnymi sytuacjami i na pewno kształtują go nie tylko dobre momenty, ale także złe, a niektórzy nawet twierdzą, że ludzi mierzy się ilością porażek, które odnieśli. Sęk w tym, by ich było niezbyt dużo, bo łatwo jest pokruszyć i poryć krucha strukturę zwłaszcza młodego człowieka. Stąd w edukacji sprawdza się siła pozytywnych wzmocnień, uwzględniająca, to pewne, dozę rozsądku i uznanie dobra względem drugiego człowieka.
Wszystkim zainteresowanym logodydaktyką polecam Konferencję Fundacji Wychowanie do szczęścia „Logodydaktyka jako wychowanie do szczęścia”, która odbędzie się 25 listopada w Bibliotece Publicznej w Warszawie.

Więcej informacji znajdziecie na stronie:
http://www.eid.edu.pl/wydarzenia/
konferencja_logodydaktyka_jako_wychowanie
_do_szczescia,425.html

Jesienne pozdrowienia,
E. z CTS.

PODZIEL SIĘ