Post powstaje u progu kolejnego Kongresu Obywatelskiego, którego hasła dotykają współpracy, szacunku, uczciwości i życzliwości. Tego uczyła mnie Babcia. I, choć nie sięgam stanu idealnego, w ostatecznym rozrachunku bliska jestem stwierdzeniu, że człowiek jest z natury dobry, a psują go jedynie lęki i osobiste demony.

Upraszczając myśl Nietzschego, powiedzielibyśmy, że świadomość jest na usługach życia, zatem po pierwsze należy brać pod uwagę samo życie. Nowoczesność to nieustanna walka o scaloną tożsamość, podmiotowość (czyli rodzaj afirmującej wyjątkowości) i jednocześnie autonomię w przynależności (może ona dotyczyć, np.: grupy, korzeni, myśli, wartości).

Zygmunt Bauman w Ponowoczesnych wzorach osobowych pisze: „[..] wyjątkowość i ciągłość osoby – oba te problemy – stały się przedmiotem nieustającej troski człowieka nowoczesnego, przejawianie tej troski stało się nieodzownym warunkiem życia w świecie nowoczesnym, zaś powodzenie lub porażka poczynań tą troską pobudzonych urosło do rangi głównego miernika życia pomyślnego. Jak wyjaśnił Georg Simmel, w powodzi zwiewnych doznań zwraca się człowiek ku sobie samemu w nadziei znalezienia trwałego punktu oparcia – jaźń jest ostatnią szansą przystani.”*

Jak podtrzymać pozytywną energię, ocalić podmiotowość, scalać tożsamość? Z idei przywołanych myślicieli wynika, że ponad wszystko ma być to świadomy proces.

1 Dziel się. Dziel się wiedzą, umiejętnościami, a także tym, czego masz nadmiar i niedostatek. W pracy nauczyciela jasne jest, że choć od dawna (a przynajmniej od czasu istnienia multimediów) przestał być jedynym posiadaczem wiedzy tajemnej, to jednak wciąż ma przewagę nad tymi, których uczy. Każdy edukator jest oswojony z przekazywanymi treściami, powtarza je przecież od lat. Musi je skutecznie „sprzedać”.

2. Miej dobre intencje, czyli bądź nakierowany na czyjś sukces, który jest też częścią twojego. Ostatecznie przecież, czyniąc proces edukacji łatwiejszym, działasz na swoją korzyść. Pamiętaj, że należy go usprawniać, ponieważ każdy człowiek od najmłodszych lat pełni (i dobrze!) wiele ról społecznych, w tym też uczestniczy w edukacji formalnej, pozaformalnej i nieustannie w nieformalnej.

3. Przede wszystkim oświetlaj i oświecaj, ma być jasno. Oczywiście zawsze można wprowadzić kogoś w labirynt i nawet udawać zbawcę, wyprowadzając go z zawiłości. Tylko po co w ten sposób? Pokazuj jasne rozwiązania, chwyty, podkreślaj, utrwalaj itd.

4. Nie miej nadziei, że to co dobre wraca. Nie można oczekiwać wdzięczności od drugiego człowieka (też od ucznia) – to rodzi frustracje i jest źródłem nieżyczliwości, mąci dobrą energię. Lepiej po prostu robić swoje.

5. Nie myśl, że gdzieś jest inny świat. Czymkolwiek w życiu się zawodowo zajmujemy, najpierw jesteśmy ludźmi i żyjemy wśród ludzi, którzy są różni i czasami – jak pisał Ryszard Kapuściński – głupieją w tłumie… Ale też „wyrośli” spod innych drzew, w różnym tempie się rozwijają, reprezentują odmienne jakości.

6. Unikaj zawistnych. Nie zazdrość, bo nie znasz ludzkich historii. One bywają do szpiku banalne i wyrachowane, ale wiele jest dużo bardziej skomplikowanych.

7. Przygotuj się na hejt, porażkę, na różne interpretacje twoich czynów, słów, zachowań. Jeśli ktoś chce uderzyć, to kij znajdzie, nic na to nie poradzisz.

8. Uśmiechaj się. Mimo wszystko. I po prostu.

10. Miej swój świat. To się opłaca.

*Z.Bauman, Ponowoczesne wzory osobowe, „Studia Socjologiczne” 1993, nr 2, s. 9.

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ