„(…) w każdej pracy jest tyle magii, ile dostrzegamy. Czasem magia nie kryje się w wypłacie czy premii. Może nią być każdy ślad, który po sobie zostawisz – od gniazda doglądanego na polu aż po pęczek rzodkiewek, który trafi na sklepową półkę.” – pisze Regina Brett.
Przeczytałam i już wiem, że nie zasnę, więc wpis produkuję w godzinach późnowieczornych.
W przedziwnym, bo przecież nadal jestem bez etatu, natłoku obowiązków związanych z pracą, natknęłam się dziś na ten inspirujący i szlachetny cytat, który pochodzi z książki bezpośrednio nie związanej z przedsięwziętymi i koniecznymi do wykonania przeze mnie zadaniami, ale świetnie oddający motywy i sens CzytaszToSuper.
Jeśli myśleć w kategoriach robienia w życiu, co się lubi, jestem szczęściarą. Nawet jeśli mogłabym wybierać raz jeszcze, decyzja by była ta sama i bezustannie będę afirmować mój zawód, mając wciąż na uwadze, że wykonują go różni ludzie i za wszystkich odpowiadać  nie zamierzam, nawet nie powinnam.

Sama mam przekonanie, że jestem tą osobą, która robi coś ważnego, wznosi katedrę (Nawiązuję do starej przypowieści opowiedzianej przez prof. Andrzeja Blikle.)
Bohater Carte Blanche miał to samo przeświadczenie. Poza nim sporo nas dzieli. Mam, Bogu dzięki, uważniejszych i bardziej zainteresowanych słuchaczy, zwykle nieco lepsze warunki pracy (nie tak PRLowsko smętne i prowizoryczne) i zdarza się, że fajniejsze szefostwo:)
Książkę przeczytałam niemal jednym haustem i naprawdę polecam.
Jakże dużo determinacji ma obdarzony inteligentnym poczuciem humoru Kacper. Mamy wrażenie, że Adaś Miauczyński (Dzień świra) może profesorowi Bielikowi buty czyścić 🙂
Podejście do pracy i postawa, które prezentuje  bohater Carte Blanche pozwalają nam raczej myśleć o nim troszkę jak o Johnie Keatlingu (Stowarzyszenie Umarłych Poetów) i to jest akurat piękne, natomiast przeraża mnie medialne podsycanie wizerunku nauczyciela jako życiowego nieudacznika i ofiary losu, człowieka, który – mimo pasji, wielu zainteresowań, inteligentnego poczucia humoru – wciąż TYLKO egzystuje…

Powiem tylko, że istnieje smutniejszy 

scenariusz: można wykonywać ten zawód, nie mając pasji, zainteresowań, ani nawet odrobiny inteligentnego poczucia humoru. 
W obliczu takiej tragedii i Kacper, i jego uczniowie, choć niepozbawieni osobistej rysy, są olbrzymimi wygranymi. scenariusz: można wykonywać ten zawód, nie mając pasji, zainteresowań, ani nawet odrobiny inteligentnego poczucia humoru. W obliczu
takiej tragedii i Kacper, i jego uczniowie, choć niepozbawieni osobistych rys, są olbrzymimi wygranymi.

„To uniwersalna i inspirująca opowieść o sile ludzkiego ducha i determinacji w walce z przeciwnościami losu.” – czytamy na okładce książki i z tymi słowami trudno się nie zgodzić.
Polecam i pozdrawiam Was ciepło,
E. z CTS

PODZIEL SIĘ